Wspomnienie Świętych Pierwszych Męczenników Kościoła Rzymskiego
30 czerwca Kościół katolicki wspomina Świętych Pierwszych Męczenników Rzymskich – bezimiennych chrześcijan straconych w Rzymie za panowania Nerona. Obchód ma charakter dowolny, w kolorze czerwonym, i przypada dzień po uroczystości świętych Piotra i Pawła, którzy zginęli w tym samym prześladowaniu.
Pożar Rzymu i narodziny prześladowania
W lipcu 64 roku Rzym płonął przez sześć dni. Powszechnie winą za katastrofalny pożar obarczano cesarza Nerona. Jak odnotował historyk Tacyt, władca skierował podejrzenia na grupę uznawaną już wcześniej za wrogów państwa – chrześcijan.
Świadectwo Tacyta – źródło niezależne
Relacja Tacyta z Roczników, spisana około 50 lat po wydarzeniach, jest wyjątkowo wartościowa. Jako poganin i zaciekły krytyk chrześcijaństwa, nazywający je „zgubnym zabobonem”, przedstawił fakty w sposób rzetelny. Opisał masowe aresztowania i egzekucje, podkreślając, że skazani nie byli sądzeni za podpalenie, lecz za „nienawiść do rodzaju ludzkiego”. Wymienił okrutne metody kaźni: rozszarpywanie przez psy po zaszyciu w zwierzęce skóry, ukrzyżowanie oraz spalanie żywcem po zmroku, tak by ciała służyły jako pochodnie w cesarskich ogrodach. Co zaskakujące, Tacyt odnotował, że widowisko wzbudziło współczucie u widzów, mimo jego własnej niechęci do prześladowanych.
Miejsce kaźni – symboliczne
Egzekucje odbywały się w ogrodach cesarskich oraz w cyrku na Wzgórzu Watykańskim, gdzie dziś wznosi się bazylika św. Piotra. To samo miejsce jest związane z pochówkiem apostoła Piotra, który według tradycji zginął w tym samym prześladowaniu.
Wspomnienie bezimiennych
Wspomnienie Świętych Pierwszych Męczenników wprowadzono dopiero w 1969 roku podczas reformy kalendarza. Celowo umieszczono je 30 czerwca, by upamiętnić tych, o których nie zachowały się żadne imiona, groby ani opisy. Jedynym świadectwem ich losu pozostaje relacja Tacyta, który – mimo własnej pogardy – odnotował ich tragiczną historię.
„Nasieniem chrześcijan jest krew męczenników.”
Tertulian, Apologetyk 50