Wspomnienie św. Justyna, męczennika
1 czerwca obchodzimy wspomnienie św. Justyna, filozofa, apologety i męczennika z II wieku. Obchód jest obowiązkowy, w kolorze czerwonym. Ta postać, choć nie stanowiła wzoru pobożności, pozostawiła po sobie bezcenną wiedzę – to dzięki niemu wiemy, jak wyglądała niedzielna Msza w drugim stuleciu.
Urodził się około 100 roku w Flavia Neapolis w Samarii, w rodzinie pogańskiej. Zanim przyjął chrzest, przeszedł przez różne szkoły filozoficzne – stoików, perypatetyków, pitagorejczyków i platoników. Nawrócenie nie oznaczało dla niego porzucenia filozofii – w Rzymie prowadził otwartą szkołę, gdzie chrześcijaństwo przedstawiał jako naukę odpowiadającą na te same pytania, którymi zajmowali się Grecy. Sformułował koncepcję „ziaren Słowa” rozsianych w myśli pogańskiej, co przejawiało się w jego życzliwości wobec Platona i Sokratesa.
Z jego pism zachowały się dwie Apologie i *Dialog z Żydem Tryfonem*. W pierwszej Apologii, skierowanej do cesarza Antonina Piusa i senatu, znajduje się fragment o ogromnej wartości historycznej – opis niedzielnego zgromadzenia chrześcijan. Justyn szczegółowo wymienia kolejne elementy liturgii: czytania z „pamiętników apostolskich”, przemówienie przewodniczącego, wspólną modlitwę, przyniesienie chleba i wina, modlitwę dziękczynną, odpowiedź zgromadzenia „Amen”, rozdanie Komunii przez diakonów i zbiórkę na potrzebujących. Kto zna dzisiejszą Mszę, rozpozna tę kolejność bez trudu – to najmocniejszy argument z tego tekstu.
Zginął w Rzymie około 165 roku, skazany przez prefekta Juniusza Rustyka po donosie cynickiego filozofa Krescensa, z którym wcześniej przegrał publiczną dyskusję. Zachowały się akta jego procesu – jeden z niewielu autentycznych protokołów sądowych z okresu prześladowań, a nie późniejsza legenda. Justyn jest patronem filozofów i apologetów.
Apologie nie były rozprawami dla wtajemniczonych, lecz pismami procesowymi w szerokim sensie – miały odeprzeć konkretne zarzuty wobec chrześcijan, takie jak ateizm, kanibalizm czy rozwiązłość, wynikające z niezrozumienia opisów Eucharystii i braterskich uczt. Dlatego Justyn opisał obrzędy tak drobiazgowo. W jego tekstach znajdujemy również wyjaśnienia dotyczące przebiegu chrztu, co czyni je podwójnie cennymi dla historyków liturgii. Jego uczniem był Tacjan Syryjczyk, autor pierwszej harmonii ewangelicznej.
„Pana zaś Chrystusa miejcie w sercach za Świętego i bądźcie zawsze gotowi do obrony wobec każdego, kto domaga się od was uzasadnienia tej nadziei, która w was jest.”
1 P 3,15