Kalendarz świąt nietypowych · data stała

Święto Myśliwych (Hubertus)

Święto Hubertusa, znane również jako Hubertus (Dzień Myśliwych), obchodzone jest corocznie 3 listopada. To wyjątkowe święto upamiętnia postać św. Huberta, patrona myśliwych, leśników oraz miłośników przyrody.

Typ daty
data stała

Jeleń z jaśniejącym krzyżem między porożem – to obraz, od którego zaczyna się historia świętego Huberta, patrona myśliwych. Na jego cześć 3 listopada obchodzimy Hubertusa, czyli Święto Myśliwych, dzień szczególnie ważny dla łowców, jeźdźców i leśników. W Polsce hubertowiny łączą mszę polową, poświęcenie psów myśliwskich i tradycyjną biesiadę z dziczyzną.

Kim był święty Hubert i skąd wzięła się legenda o jeleniu

Hubert urodził się około 655 roku, prawdopodobnie w Akwitanii lub Gaskonii, jako potomek królewskiego rodu Merowingów. Zanim został duchownym, prowadził życie zapalonego myśliwego na dworze frankijskim. Według legendy spisanej dopiero w XI wieku – a więc kilka wieków po jego śmierci – podczas polowania w Wielki Piątek napotkał jelenia z jaśniejącym krzyżem pośród poroża, co skłoniło go do nawrócenia. Zapisał się na naukę u biskupa Lamberta z Maastricht i sam objął tę stolicę biskupią około 704 roku, prowadząc później misję nawracania wciąż pogańskiej Brabancji i Ardenów.

Dlaczego Hubertusa obchodzi się właśnie 3 listopada

Data nie jest przypadkowa. Hubert zmarł 30 maja 727 roku, ale 3 listopada 743 roku przeniesiono jego relikwie do kościoła w Andage – miejscowości, która na jego cześć zmieniła później nazwę na Saint-Hubert. To właśnie ten dzień przeniesienia relikwii Kościół katolicki przyjął jako liturgiczne wspomnienie świętego, a wraz z nim datę Hubertusa. Pierwsze zorganizowane obchody i wielkie polowania hubertowskie sięgają jednak dopiero około 1444 roku.

Hubertus w Polsce – od sasko-polskich królów po polowania w Spale

Kult świętego Huberta dotarł nad Wisłę w XVIII wieku, w czasach panowania saskiej dynastii Wettinów na polskim tronie. Zwyczaj przetrwał rozbiory i odrodził się w II Rzeczpospolitej – pierwsze powojenne polowanie hubertowskie w Spale zorganizował prezydent Ignacy Mościcki, akurat 3 listopada 1930 roku. Do dziś koła łowieckie w całej Polsce nawiązują do tamtej tradycji, choć oczywiście bez XVIII-wiecznego rozmachu dworskich łowów.

Jak dziś wygląda Święto Myśliwych?

Współczesny Hubertus rzadko oznacza już prawdziwe polowanie. To przede wszystkim dzień wspólnoty myśliwych, leśników i jeźdźców, budowany wokół kilku stałych elementów:

  • mszy polowej odprawianej przy leśnej kapliczce świętego Huberta
  • poświęcenia psów myśliwskich, symbolizującego odpowiedzialność za zwierzęta
  • gonitwy lub uroczystej rundy honorowej wokół miejsca zbiórki
  • biesiady przy ognisku z bigosem myśliwskim i daniami z dziczyzny

Jeźdźcy obchodzą ten dzień nieco inaczej niż myśliwi – dla nich Hubertus to symboliczne zamknięcie sezonu jeździeckiego, podczas gdy dla łowców to raczej otwarcie sezonu polowań jesienno-zimowych.

Jak uczcić Hubertusa, nie należąc do koła łowieckiego

Nie trzeba należeć do koła łowieckiego, żeby poczuć klimat tego dnia. Można wybrać się na spacer po lesie i poszukać przydrożnej kapliczki świętego Huberta – w wielu regionach Polski wciąż stoją. Dobrym pomysłem jest też ugotowanie tradycyjnego bigosu myśliwskiego albo sięgnięcie po opowieści o dawnych łowach, spisywane przez koła łowieckie noszące imię patrona. Kilka dni później, 11 listopada, kalendarz proponuje kolejne święto z wojskowym rodowodem – Order Virtuti Militari – co dobrze pokazuje, jak gęsto listopad jest utkany polskimi tradycjami ceremonialnymi.