Wspomnienie dowolne

Wspomnienie św. Melchiora Grodzieckiego, prezbitera i męczennika

07 września (co roku) Czerwony
Miejsce w roku liturgicznym
Adwent Narodzenie Pańskie Okres zwykły Wielki Post Triduum Okres Wielkanocny Okres zwykły

7 września polski kalendarz liturgiczny wspomina św. Melchiora Grodzieckiego – jezuitę pochodzącego ze Śląska Cieszyńskiego, jednego z trzech męczenników koszyckich. Obchód ma charakter dowolny, w kolorze czerwonym.

Melchior urodził się w 1584 roku w Cieszynie, w rodzinie związanej z miejscowym zamkiem. Wstąpił do zakonu jezuitów w 1603 roku, przyjmując święcenia i wykładając w kolegiach Europy Środkowej. W 1618 roku, w czasie wybuchu wojny trzydziestoletniej, został kapelanem wojskowym przy oddziałach cesarskich na Węgrzech.

We wrześniu 1619 roku, podczas walk między siłami katolickimi a powstańcami węgierskimi wspieranymi przez kalwińskiego magnata Jerzego Rakoczego, miasto Koszyce zajęły wojska protestanckie. Trzej kapłani przebywający w mieście – Melchior Grodziecki, węgierski jezuita Stefan Pongrácz i chorwacki kanonik Marek Križevčan – zostali uwięzieni i zamordowani w nocy z 7 na 8 września 1619 roku za odmowę wyrzeczenia się wiary katolickiej i przejścia na kalwinizm.

Wydarzenie to miało miejsce w kontekście otwartej wojny religijnej i politycznej, w której przemoc występowała po obu stronach konfliktu. Kult trzech męczenników szybko rozwinął się po obu stronach dzisiejszej granicy polsko-słowackiej.

Pius X beatyfikował ich w 1905 roku, a Jan Paweł II kanonizował całą trójkę 2 lipca 1995 roku w Koszycach podczas pielgrzymki na Słowację. Melchior jest patronem diecezji ostrawsko-opawskiej oraz miasta Cieszyna.

Trzej męczennicy – Polak, Węgier i Chorwat – są dziś symbolem regionu, gdzie granice narodowe i wyznaniowe od wieków się przenikały. Grodziecki ma sanktuarium w Cieszynie, a jego kult łączy wiernych po obu stronach granicy polsko-czeskiej. W Koszycach, w miejscu męczeństwa, stoi kaplica świętych, będąca celem corocznych pielgrzymek z obu krajów.

„A oni zwyciężyli dzięki krwi Baranka i dzięki słowu swojego świadectwa - i nie umiłowali swego życia, tak by raczej je ocalić.”

Ap 12,11