Kalendarz świąt nietypowych · data stała

Międzynarodowy Dzień Mówienia jak Pirat

Międzynarodowy Dzień Mówienia jak Pirat obchodzony jest 19 września. To święto internetowe, które powstało w 1995 roku, zyskało popularność dzięki Dave'owi Barry'emu.

Typ daty
data stała
Zasięg
Anglojęzyczny świat / internetowy, niszowo w Polsce
Rok powstania święta
1995

Międzynarodowy Dzień Mówienia jak Pirat – pochodzenie

USA (Albany, Oregon)

19 września to dzień, w którym internet chętnie mówi „arrr” – obchodzony jest wtedy Międzynarodowy Dzień Mówienia jak Pirat, święto będące przeciwieństwem poważnych uroczystości ustanawianych przez ONZ. Wymyślili je w 1995 roku dwaj Amerykanie z Oregonu, John Baur i Mark Summers, a spopularyzował felietonista Dave Barry siedem lat później. Dziś nawet duże serwisy technologiczne na jeden dzień przejmują piracki żargon.

Historia tego święta zaczęła się 6 czerwca 1995 roku podczas partii racquetballa między Baurem a Sumnersem. Gdy jeden z nich się skaleczył, wykrzyknął spontanicznie „Aaarrr!”, co stało się zalążkiem całego pomysłu. Baur i Summers, znani później jako Ol’ Chumbucket i Cap’n Slappy, postanowili, że raz w roku warto mówić wyłącznie piracką gwarą – dla zabawy, bez głębszego celu.

Data 19 września nie ma związku z grą w racquetballa. Baur i Summers wybrali ten dzień, ponieważ to urodziny byłej żony Summersa – dzięki temu łatwo mu było zapamiętać termin. Ta decyzja dobrze oddaje ducha święta: brak wielkiej symboliki, za to szczera, chłopięca zabawa.

Przełomem był rok 2002, gdy Baur i Summers napisali list do Dave’a Barry’ego. Felietonista, znany z absurdalnego humoru, natychmiast pokochał pomysł i opisał go w swojej rubryce, co wyniosło święto z grona znajomych do rangi globalnego zjawiska internetowego. Rok później muzyk Tom Smith nagrał piosenkę na tę okazję, a z czasem piracki żargon zaczął dominować w interfejsach dużych serwisów, takich jak Facebook czy Reddit.

Aby uczcić Międzynarodowy Dzień Mówienia jak Pirat, wystarczy przez cały dzień używać pirackiego slangu: „ahoy” zamiast „cześć”, „arrr” zamiast potaknięcia, „grog” zamiast nazwy napoju. Nie potrzeba stroju, choć chusta na głowę czy opaska na oko dodadzą klimatu. W USA wiele barów i restauracji oferuje tego dnia specjalne, piracko nazwane dania i drinki. W Polsce święto jest wciąż niszowe, ale można je obchodzić w gronie znajomych – z odpowiednim filmem, planszówką i oczywiście odrobiną „arrr” w tle. To jedno z tych świąt, które nie potrzebują wielkiego uzasadnienia – wystarczy dobra, wspólna zabawa, co w kalendarzu pełnym poważnych rocznic bywa naprawdę odświeżające.

„Aaarrr!”

okrzyk Johna Baura podczas gry w racquetballa, 1995 rok

Ciekawostki

  1. Twórcy święta, John Baur i Mark Summers, występują pod pirackimi pseudonimami Ol' Chumbucket i Cap'n Slappy.
  2. Datę 19 września Summers wybrał, bo pokrywa się z urodzinami jego byłej żony - tak łatwiej mu było ją zapamiętać.
  3. Duże serwisy internetowe, jak Facebook czy Reddit, w tym dniu oferowały użytkownikom piracką wersję językową interfejsu.