Wspomnienie św. Dominika, prezbitera
8 sierpnia Kościół wspomina św. Dominika Guzmána, założyciela Zakonu Kaznodziejskiego. Wspomnienie jest obowiązkowe, w kolorze białym. Data nie jest dniem jego śmierci – Dominik zmarł 6 sierpnia 1221 roku, ale ten dzień zajmuje w kalendarzu święto Przemienienia Pańskiego, więc obchód przesunięto o dwa dni.
Św. Dominik urodził się około 1170 roku w kastylijskiej Caleruedze i był kanonikiem regularnym w Osmie. W latach 1203-1206 towarzyszył swojemu biskupowi w podróżach przez południową Francję i tam zetknął się z katarami. Wnioski, jakie wyciągnął, przesądziły o kształcie jego dzieła: katarscy „doskonali” żyli ubogo i wędrowali pieszo, podczas gdy katoliccy legaci przemieszczali się z orszakiem. Skuteczne głoszenie miało więc wymagać takiego samego ubóstwa – i solidnego przygotowania, żeby móc dyskutować, a nie tylko potępiać.
Najpierw, około 1207 roku, powstał dom w Prouilhe dla kobiet, które porzuciły katarów. Wspólnotę braci zatwierdził 22 grudnia 1216 roku Honoriusz III. Przyjęła regułę św. Augustyna i nazwę Zakon Kaznodziejski. Nowatorskie było w niej wszystko poza regułą: obowiązek studiów wpisany w konstytucje, możliwość zwolnienia z chóru dla studiujących, władza sprawowana przez wybieralne kapituły. Dominik świadomie rozsyłał pierwszych braci na uniwersytety w Paryżu i Bolonii, zamiast trzymać ich razem.
Powszechne skojarzenie Dominika z różańcem jest późniejsze. Tradycja o wręczeniu mu tej modlitwy przez Matkę Bożą ukształtowała się w XV wieku i nie znajduje potwierdzenia w najstarszych źródłach o jego życiu. Bezsporne jest natomiast to, że dominikanie odegrali kluczową rolę w rozpowszechnieniu różańca w Europie.
Kanonizował go Grzegorz IX 3 lipca 1234 roku. Do Polski zakon dotarł jeszcze przed kanonizacją: według tradycji habit z rąk samego Dominika przyjęli św. Jacek Odrowąż i bł. Czesław, a klasztor Świętej Trójcy w Krakowie działa od 1222 roku.
Sam Dominik spoczywa w Bolonii. Jego grobowiec, zwany Arca di San Domenico, rzeźbili przez dwa stulecia kolejni artyści – od warsztatu Nicoli Pisana po młodego Michała Anioła, który wykonał do niego trzy niewielkie figury.
„Nie jest dla mnie powodem do chluby to, że głoszę Ewangelię. Świadom jestem ciążącego na mnie obowiązku. Biada mi, gdybym nie głosił Ewangelii!”
1 Kor 9,16