Wspomnienie Najświętszej Maryi Panny w sobotę
Wspomnienie Maryi obchodzone w sobotę nie posiada stałej daty w kalendarzu liturgicznym. Można je dowolnie obchodzić w każdą sobotę okresu zwykłego, pod warunkiem że nie przypada wtedy inne obowiązkowe wspomnienie, święto lub uroczystość. W takim dniu używa się białych szat liturgicznych, a formularz mszalny wybiera się swobodnie spośród dostępnych Mszy wspólnych lub wotywnych o Matce Bożej.
Maryjny charakter soboty ma swoje korzenie w epoce karolińskiej. Historycy przypisują jego powstanie Alkuinowi, doradcy Karola Wielkiego, który opracował zestaw formularzy Mszy wotywnych na poszczególne dni tygodnia, przypisując sobotę Maryi. Teologiczne uzasadnienia pojawiły się później, często nawiązując do faktu, że w Wielką Sobotę, gdy Chrystus spoczywał w grobie, wiara Kościoła trwała nienaruszona w Jego Matce.
Po Soborze Watykańskim II kalendarz liturgiczny zachował ten obchód bez zmian. Papież Paweł VI w adhortacji „Marialis cultus” z 1974 roku podkreślił znaczenie tego wspomnienia, pisząc, że jest ono starożytne, skromne, a dzięki elastyczności kalendarza i bogactwu formularzy mszalnych – niezwykle użyteczne i różnorodne.
Aby ułatwić celebrację, w 1986 roku ogłoszono „Zbiór Mszy o Najświętszej Maryi Pannie”, zawierający 46 formularzy mszalnych z własnym lekcjonarzem. Księga ta, wydana przez Kongregację Kultu Bożego, pozwala na różnorodność w doborze liturgii sobotniej. Polski przekład ukazał się w 1998 roku.
Poza liturgią, maryjny charakter soboty przejawia się w praktykach pobożnościowych, takich jak nabożeństwo pierwszych sobót miesiąca (duchowość fatimska), sobotnie Msze pielgrzymkowe w sanktuariach czy nowenny przed uroczystościami maryjnymi. Choć formalnie są to odrębne praktyki, wyrastają one z tej samej, wiekowej tradycji. Wspomnienie sobotnie jest obchodem mszalnym i brewiarzowym, zależnym od rangi dnia, podczas gdy praktyki pobożnościowe, takie jak pierwsze soboty, mogą być podejmowane niezależnie od kalendarza liturgicznego.
„Oto bowiem błogosławić mnie będą odtąd wszystkie pokolenia,”
Łk 1,48