Kalendarz świąt nietypowych

Dzień Frazesu

03 listopada (co roku)

Brak potwierdzonego źródła, kto i kiedy ustanowił Dzień Frazesu, obchodzony 3 listopada – jednak zjawisko, któremu jest poświęcony, jest znane każdemu, kto czyta prasę lub przegląda media społecznościowe. Frazes to fraza powtarzana tak często, że straciła swoją siłę wyrazu. Dzień Frazesu to okazja, by na moment się nad tym zatrzymać.

Pochodzenie słowa „frazes”

Termin ten wywodzi się z francuskiego „cliché”, a jego historia jest zaskakująco techniczna. W XIX-wiecznych drukarniach „cliché” oznaczało odlewaną matrycę drukarską – stereotyp używany do wielokrotnego powielania tego samego obrazu lub tekstu. Słowo naśladowało dźwięk wydawany przez matrycę podczas odlewania. Z czasem jego znaczenie przeniosło się z przedmiotu na efekt: frazes czy banał to dziś fraza powielana tak często, że traci znaczenie – językowy odlew używany bez zastanowienia.

Dlaczego sięgamy po frazesy?

Frazes to językowy skrót myślowy. Zamiast wymyślać własne sformułowania, sięgamy po gotowe, sprawdzone zwroty – bo są bezpieczne, rozpoznawalne i nie wymagają wysiłku. Problem pojawia się, gdy frazes zastępuje myślenie, a nie tylko je ułatwia – wtedy tekst czy wypowiedź brzmią gładko, ale nie niosą żadnej treści.

Najbardziej wyświechtane frazesy w polszczyźnie

Lista jest długa, ale kilka zwrotów pojawia się z uporczywą regularnością w mediach, marketingu i codziennych rozmowach:

  • „w dzisiejszych czasach” i „w dobie internetu” – wstęp, który nic nie wnosi, a pojawia się w niemal każdym artykule na czasie,
  • „nie da się ukryć, że” – zapowiedź oczywistości podana tak, jakby to było odkrycie,
  • „jak mawiał klasyk” – często bez wskazania, który klasyk i gdzie to powiedział.

Ciekawie kontrastują z tym żartobliwe święta, takie jak Dzień Głupkowatych Powitań na Poczcie Głosowej – oba dotyczą komunikacji, która z czasem stała się pusta i automatyczna.

Jak uczcić Dzień Frazesu?

Najprostszy sposób to zabawa w wykrywanie frazesów – we własnych tekstach, w wiadomościach od znajomych lub w telewizyjnych wiadomościach. Można spróbować napisać akapit o dowolnym temacie, unikając utartych zwrotów – to zaskakująco trudne ćwiczenie, które szybko pokazuje, jak bardzo codzienny język opiera się na gotowych sformułowaniach. Można też zrobić z tego grę towarzyską: kto pierwszy usłyszy frazes w rozmowie przy stole, ten wygrywa.