Dzień Łodzi Podwodnej
17 marca obchodzony jest w Polsce Dzień Łodzi Podwodnej, choć jego geneza nie jest dokładnie udokumentowana. To święto nawiązuje do historii polskiej floty podwodnej, której jednym z najbardziej znanych epizodów była brawurowa ucieczka ORP „Orzeł” z Tallina we wrześniu 1939 roku. Okręt, internowany przez Estonię, zdołał przedostać się do Wielkiej Brytanii bez map nawigacyjnych i większości uzbrojenia, co do dziś budzi podziw.
Dzień Łodzi Podwodnej nie jest tym samym świętem co rosyjski Dzień Marynarza-Podwodnika, obchodzony 19 marca. Rosyjska tradycja sięga dekretu cara Mikołaja II z 1906 roku, który wyodrębnił okręty podwodne jako osobną klasę jednostek. Mimo że obie daty są zbliżone, święta te mają różne pochodzenie i znaczenie.
Polska tradycja floty podwodnej sięga okresu międzywojennego, kiedy zbudowano jednostki typu Wilk i Orzeł. Po II wojnie światowej marynarka odbudowywała ten rodzaj sił zbrojnych, wykorzystując początkowo okręty radzieckie, a później norweskie jednostki typu Kobben. ORP „Orzeł”, który dał nazwę słynnej jednostce z 1939 roku, pojawił się ponownie w polskiej flocie w latach 80. jako okręt projektu 877, przejęty od ZSRR.
Okręty podwodne od lat fascynują nie tylko ze względu na swoje militarne zastosowanie, ale także z uwagi na specyficzne warunki życia załogi. Tygodnie spędzone w izolacji, bez dostępu do światła dziennego, stały się inspiracją dla wielu filmów i książek, od wojennych dramatów po powieści szpiegowskie.
Aby uczcić Dzień Łodzi Podwodnej, można na przykład odwiedzić okręt-muzeum w nadmorskich miastach Polski, zapoznać się z historią ucieczki ORP „Orzeł” lub obejrzeć dokument o współczesnych polskich okrętach podwodnych. To święto, w którym prawdziwa historia broni się sama, nie wymagając podkoloryzowanych anegdot.