Dzień Biznesmena
Patronem osób zajmujących się działalnością gospodarczą jest średniowieczny kupiec z Cremony, który rozdał swój majątek ubogim i zmarł podczas mszy. Dzień Biznesmena, obchodzony 13 listopada, przypada dokładnie w dniu jego wspomnienia liturgicznego – i to jedyny konkretny związek, jaki to święto ma z historią.
Młode i nieprecyzyjne święto
Dzień Biznesmena pojawił się w polskich kalendarzach stosunkowo niedawno, prawdopodobnie na początku lat dwudziestych XXI wieku. Nie ma statusu święta państwowego, nie jest uregulowany żadną ustawą ani nie jest organizowany przez instytucje branżowe. Jego pochodzenie bywa różnie interpretowane w zależności od źródła.
Warto od razu sprostować jedną powszechną pomyłkę: data 13 listopada bywa mylnie kojarzona ze śmiercią Jana Gutenberga. To błąd – wynalazca druku zmarł w lutym 1468 roku i nie ma związku z tym świętem.
Kim był święty Homobonus?
Homobonus z Cremony był dwunastowiecznym kupcem sukiennym działającym w północnych Włoszech. Zasłynął nie z samego handlu, ale z tego, co robił z zarobionymi pieniędzmi – systematycznie rozdawał je potrzebującym. Zmarł 13 listopada 1197 roku, a już dwa lata później został kanonizowany, co jak na tamte czasy było wyjątkowo szybkim procesem.
Kościół katolicki uznaje go za patrona kupców, krawców i ludzi biznesu. Jego historia niesie przesłanie, które w kontekście tego święta wydaje się bardziej aktualne niż niejedno hasło reklamowe: zarabianie pieniędzy i uczciwość nie muszą się wykluczać.
Kogo właściwie dotyczy to święto?
Słowo „biznesmen” często kojarzy się z garniturem i salą konferencyjną, ale rzeczywistość polskiej gospodarki wygląda inaczej. Zdecydowana większość zarejestrowanych w Polsce firm to mikroprzedsiębiorstwa, w tym ogromna liczba jednoosobowych działalności gospodarczych. Statystyczny polski przedsiębiorca to nie prezes korporacji, lecz osoba prowadząca warsztat, gabinet, sklep, punkt usługowy lub pracująca samodzielnie na własny rachunek.
Dzień Biznesmena dotyczy więc głównie tych, którzy sami wystawiają faktury, sami pilnują terminów i sami ponoszą odpowiedzialność za ewentualne niepowodzenia.
Warto przy tym pamiętać, że prowadzenie firmy w Polsce wiąże się również z pewnymi obowiązkami, o których na co dzień mówi się rzadko. Należą do nich m.in. składki płacone niezależnie od wyników finansowych, odpowiedzialność za zobowiązania, brak płatnego urlopu czy zwolnienia lekarskiego na zasadach znanych z etatu.
Różnica między biznesmenem a przedsiębiorcą
W języku polskim terminy „biznesmen” i „przedsiębiorca” bywają używane zamiennie, choć niosą nieco inny ładunek znaczeniowy. „Przedsiębiorca” to termin prawny – oznacza osobę prowadzącą działalność gospodarczą we własnym imieniu. „Biznesmen” jest zapożyczeniem potocznym i może być nacechowany różnie – raz podziwem, raz nieufnością, w zależności od kontekstu.
Ta dwuznaczność dobrze oddaje stosunek społeczeństwa do przedsiębiorczości w Polsce i sama w sobie jest ciekawym tematem do refleksji w dniu 13 listopada.
Jak obchodzić Dzień Biznesmena?
- Złóż życzenia komuś, kto prowadzi firmę – szczególnie jeśli jest to jednoosobowa działalność, o której rzadko myśli się jak o biznesie.
- Zrób zakupy u lokalnego przedsiębiorcy zamiast w dużej sieci handlowej. To bardziej wymierny gest niż tylko wpis w mediach społecznościowych.
- Zapłać zaległą fakturę. Zatory płatnicze są jednym z realnych problemów małych firm w Polsce, a ten dzień to dobry pretekst do działania.